Rodos maj 2008

dojazd 22 letnim M Gelende



Możecie tutaj zobaczyć migawki z trasy. Film i opis jak się tu dostałem.
W zeszłym roku - przez Serbię 20 letnią Toyotą, w tym 22 letnim Mercedesem Gelende
Trochę kwietniowego pływania, zimno ale na duże żagle nawet wieje.

Do połowy maja nie ociepliło się za bardzo, niemniej odbyło się kilka bezpiankowych sesji na małych zaglach.

Mało ludzi na wodzie!
Koniec kwietnia i początek maja. Bardzo zimno. Kilka deszczowych dni.

Jak nie wieje, jest ciepło.
Jak wieje jest zimno. Mniej więcej od 15 V wieje raczej na duże żagle. 8.1m to nietety najczęściej używana powierzchnia żagla.
25 maja pływaliśmy ledwo co na 4.2m - bo było za dużo! Niestety cała energia wiatru z kilku dni wywiała się w 2 godziny. Wiało naprawdę mocno. Ślizgały się nawet deski z 3.4m żaglami.
26 maja - waga cieżka odpalała na 8m lekka na 7 do 6 m. Kiedy nie wiało - rower szosowy

Do 4V pływaliśmy raczej na dużych zestawach. 7.5 do 8.1
Na niektórych zdjęciach GUTEK KURCZEWSKI wystepuje tu jako Mistrz Świata - Junior Slalom Worlds Bonaire 2009

--- filmik --- Karol kontra grawitacja ---- wmv 1.4 MB 35''

--- filmik --- Pierwsze pływanie bez pianki --- wmv 0.7 MB 15''

--- film "migawki z trasy" --1,7 MB --1'--wmv

--- film - Perfekcyjna rufa Marcina na dużm żaglu ---- wmv 0.5 MB 6''

--- film - Zajawka Prasonisi maj 2008 ---- wmv 2.5 MB 1'

--- film - "Nie Wieje 2" maj 2008 ---- wmv 6 MB 1'30'' Taki dzień zawsze się może zdarzyć.

--- filmik - Duże żagle na Prasonisi - 2.5MB wmv 1'5''



































































Gelendą na Rodos w kwietniu 2008 Jest nieźle, już od poniedziałku się nie myłem. Na wszelki wypadek nie podnoszę rąk do góry. Głodny jestem, ostatnie posiłki jadłem w makdonaldzie, ja chcę znowu tęsknić za makdonaldem!
Wyjechałem w poniedziałek ok. 16.30 spod mieszkania na Stegnach w Warszawie. Środek transportu to Mercedes Gelende, ma ponad 22 lata.
Hamuje na jedno koło, przekonałem się o tym już w Warszawie, hamowałem z piskiem opony zaraz po wyjeździe. To zdeterminowało dalszy styl jazdy. Poza hamulcami spory wpływ na jazdę miało wycie silnika i wskazania szybkościomierza. Szybkościomierz pokazuje dane mocno przybliżone. Prawdę pokazywał odbiornik GPS. Według niego silnik wył jeszcze w miarę znośnie przy szybkości do 84 km/h. Powyżej tej prędkości już wył sugerując, że raczej nie dojedzie do celu.
Żeby było śmieszniej, oparcie przedniego siedzenia ustawione było bardzo pionowo, przednia szyba, prawie do połowy zalepiona naklejką, która uniemożliwia patrzenie w dal i w górę. Garba można dostać, żeby spojrzeć na znak drogowy musiałem się schylać. W miastach najgorzej, trzeba nawigować z brodą nad kierownicą.
Ciasno, jak nie winem co. Nie ma miejsca na nic. Luz, a właściwie luzik, mały luzik w kierownicy nie dawał zasnąć. Trzeba ciągle machać kółkiem na lewo i na prawo.

Program minutowy:

Poniedziałek 16.30 - wyjazd Stegny Warszawa (korki na wyjeździe)
                  21.15 - Katowice
Wtorek
                 00.00 - Cieszyn wjazd do Czech 
                  03.30 - Austria
                  11.00 - Włochy
                  15.30 - Wenecja (korki na autostradzie)
                  19.00 - Po udanym zakupie biletu prom do Patry (Anek Lines)
Środa           na promie do Patry
Czwartek      05.00 - Patra 
                 06.00 - Śniadanie pod Patrą
                  10.30 - Pireus pirs 1
                  17.00 - Prom do Rodos  (GA ferrys)
Piątek         14.00 - Rodos Bez mycia i bez jedzenia!!!!

film "migawki z trasy" --1,7 MB --1'--wmv